co to znaczy benedyktyńska praca

Każdy z nas, kiedy jeszcze chodzimy do szkoły, wyobraża sobie, jakby to było być dorosłym, który ma swoje własne życie i nie musi podporządkowywać się szkole, nie musi swojego wolnego czasu spędzać na odrabianiu licznych prac domowych (wychodzi na to, że każdy nauczyciel chyba myśli, że przedmiot, którego naucza jest najważniejszym albo i jedynym przedmiotem jakiego się uczą dzieciaki) i na uczeniu się na nadchodzące klasówki czy sprawdziany, a – co gorsza – na egzaminy.

Najwięcej stresu chyba uczniowie odczuwają przy okazji egzaminów maturalnych, szczególnie tych ustnych, które niejednemu potrafią spędzić sen z powiek. Ci co to mają za sobą, doskonale wiedzę, o co chodzi, prawda? Cóż, cokolwiek wydaje się uczniom w szkołach, ci którzy mają już etap edukacji za sobą, z całą pewnością (przynajmniej niektórzy z nich) przyznają, że z chęcią wróciliby do szkoły, byle tylko nie musieć wracać do swojej pracy.

Niestety, nie każdy z nas ma na tyle szczęścia, by jego praca przynosiła mu niewyobrażalnie wysokie zarobki i nie każdy uwielbia swoją pracę. Niektórzy ludzie, wstając rano przeklinają swoje życie za to, że znowu męczą się w beznadziejnej pracy i to za takie małe pieniądze. Niektórzy od razu by zmienili pracę na lepszą, ale to nie jest takie łatwe jak niektórym się wydaje.

Niektórzy muszą patrzeć na to, by ich praca była nieco bardziej elastyczna, by pracowali w wygodnych dla siebie godzinach, bo być może mają w domu chorą matkę czy chorego męża, którymi trzeba się najzwyczajniej w świecie zaopiekować, a którzy nie mogą zbyt długo zostawać sami.
Niestety nie każdy może sobie pozwolić na zatrudnienie opiekunki. Nie każdy może się zwrócić o pomoc do kogoś ze swojej rodziny czy do sąsiada. Niektórzy są po prostu skazani sami na siebie. Sami muszą sobie ze wszystkim poradzić. I radzą sobie, ale ledwo wiążą koniec z końcem a ich praca może ich wykańczać psychicznie i fizycznie.

benedyktyńska praca

Bo chyba każdemu wiadomo, że po pracy możemy odczuwać nie tylko zmęczenie fizycznie wywołane ciężką pracą, ale także zmęczenie psychiczne, które może wywołać – na przykład – zła relacja na linii pracodawca-pracownik. Chyba żaden nas nie chciałby mieć szefa, który ciągle wyżywa się na swoich pracownikach, który czepia się niemal o wszystko, który nigdy nas nie pochwali za dobrą robotę, za to za tą spartaczoną zawsze swoje usłyszymy.

Równie dobrze mogą to być złe relacje na linii pracownik-pracownik. Dobrze wiemy, że przyjemniej się pracuje w zgranej drużynie. Tam, gdzie każdy jest dla siebie wrogiem i tam, gdzie ciągle panują kłótnie, nie pracuje się za dobrze, w związku z czym efektywność i wydajność pracowników spada. Tak samo, jak ich chęć do chodzenia do danej pracy.

Inną przyczyną, która może przyczynić się do zmęczenia psychicznego, jest monotonność wykonywanej przez nas pracy. Niestety te przykłady są rzeczywistością dla wielu z nas. Zapewne wielu z nas spotkało się w swojej pracy z monotonnością. Jeżeli kiedyś zastanawiałeś się, co to znaczy benedyktyńska praca, to właśnie znalazłeś odpowiedź. Benedyktyńska praca to praca monotonna, żmudna i najzwyczajniej w świecie nudna.

Taka praca często wymaga od nas ogromnej ilości cierpliwości, a wiadomo, że nie każdy z nas może poszczycić się tym, że jest cierpliwy. Jednak nawet ci najbardziej cierpliwi mogą w pewnym momencie mieć dość. W końcu u każdego z nas cierpliwość ma swoje granice, a jeżeli ktoś lub coś je przekroczy, to z reguły nie dzieje się za dobrze. Praca, która staje się dla nas żmudna i monotonna, zwyczajnie zacznie nas męczyć.

praca

Będziemy mieli jej dość i jedyne, czego będziemy pragnęli to jak najszybciej zmienić pracę. Dla wielu ludzi taką żmudną i monotonną pracą może być praca na produkcji. Choć wydaje się, że na praca na produkcji jest dynamiczna, bo jednak trzeba pracować szybko i dokładnie, to jeżeli ciągle pracujemy na tej samej maszynie, która ciągle produkuje jedne i te same detale, to faktycznie, po pewnym czasie możemy mieć tego wszystkiego po dziurki w nosie.

Dla innych może to być praca redaktora.

Ciągłe poprawianie i korekta błędów w tekście, poprawianie całych zdań, które ktoś źle ułożył. Wychwytywanie błędów stylistycznych czy ortograficznych, z całą pewnością mogą okazać się nudne. Nawet dla kogoś, kto uwielbia się tym zajmować. Kryzys może kiedyś nadejść.
Najważniejsze w takim momencie to nie poddawać się i spróbować przetrwać ten kryzys. A jeżeli nam się nie uda i nabierzemy pewności, że potrzebujemy jak najszybciej zmiany, wtedy nie ma co się wahać i poszukać nowej pracy.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here